Polacy ratujący Żydów

Cykl audycji Radia Kielce - każda niedziela, godz. 17.10

Odcinek 27

16.09.2018

Nie ma się czego wstydzić – Rodzina Boberków

Katarzyna i Grzegorz Boberek mieszkali podczas II wojny światowej w Woli Żydowskiej (obecnie gmina Kije). Mieli ośmioro dzieci. Najstarsza córka przebywała na przymusowych robotach w III Rzeszy, kiedy w 1943 roku do gospodarstwa Boberków zapukali sąsiedzi i dobrzy znajomi: Abraham, Haskiel, Hershel i Icek Goldlist. Tylko ona ze wszystkich domowników nie była zaangażowana w pomoc żydowskim przyjaciołom.

Jestem taki głodny…proszę o pomoc – powiedział jeden z nich, gdy Boberkowie otworzyli drzwi. Ujęło ich to i przystali, że będą ich przetrzymywać – opowiada Dariusz Stachaczyk, wnuk Boberków.

Kryjówkę wykopano pod stodołą. Dół został przykryty słomą. Nocami ukrywani mogli przechodzić ze swojej kryjówki do szopy. Jak już się ktoś decydował, to starał się jakoś utrzymać tych ludzi – dodaje Dariusz Stachaczyk. Trzeba było zadbać o dodatkowe wyżywienie, wynosić nieczystości i przynajmniej raz w miesiącu uprać ich ubrania. Żywność dla ukrywanych często zanosiły w koszach dzieci. Trzeba było uważać, żeby nikt nie zauważył niczego podejrzanego, bo zabudowa we wsi była dosyć gęsta.

Mama bardzo lubiła się z Heńkiem, jednym z przechowywanych – dodaje Dariusz Stachaczyk. Władysława Boberek urodziła się w 1934 roku. Mimo bardzo młodego wieku wiedziała, że w gospodarstwie ukrywają się Żydzi i co grozi za udzielanie im pomocy. W rozmowach z nimi miała jednak mówić, że choćby mieli ją zabić, to ona nikomu nic nie powie.

Pod koniec wojny w gospodarstwie Boberków zakwaterowano także niemieckiego oficera. Wtedy trzeba było uważać jeszcze bardziej. Z jednej strony jego obecność stanowiła zagrożenie, ale była także ochroną dla ukrywanych i ukrywających. Oficer nie podejrzewał, że w gospodarstwie mogą ukrywać się Żydzi i gdy inny niemiecki żołnierz chciał zrobić w gospodarstwie rewizję, został przez niego wyproszony. Porozumienie się z oficerem ułatwiał fakt, że zarówno Katarzyna, jak i Grzegorz Boberkowie znali język niemiecki z lat zaborów.

Ukrywani szczęśliwie doczekali u Boberków do końca wojny. Jednak obawy nie zniknęły wraz z zakończeniem działań wojennych. Grzegorz Boberek powiedział ukrywanym, gdy opuszczali kryjówkę: idźcie dzieci, a jakby co, to nie przyznawajcie się, gdzieście byli.

W latach 80. XX wieku Goldlistowie, którzy krótko po wojnie wyjechali z Polski, odwiedzili Boberków. Katarzyna Boberek jeszcze wtedy żyła. Babcia wyszła…jak się przytulili do siebie…łzy, radość, szczęście… – wspomina spotkanie sprzed lat Dariusz Stachaczyk.

Katarzyna i Grzegorz Boberkowie w 1993 roku pośmiertnie otrzymali tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Autor Marlena Płaska
W tym odcinku
Opowiadamy o Polakach:

Katarzyna Boberek

Grzegorz Boberek

Ukrywane osoby:

Abraham Goldlist

Icek Goldlist

Hershel Goldlist

Haskiel Goldlist

Opowiada:

Dariusz Stachaczyk, wnuk Katarzyny i Grzegorza Boberków

Media